Śmieciowa ściana


Nie było łatwo przyjąć kolejną uchwałę „modyfikującą” stawki za wywóz śmieci od odbiorców indywidualnych w naszym mieście. I choć podczas debaty na forum Rady Miasta nie zabrakło głosów naprawdę merytorycznych, w dalszym ciągu sprawa wygląda jedynie na odsunięcie problemu o kilka miesięcy począwszy od 1 stycznia 2021 roku.

Po głosowaniu okazało się, że wynikiem 9 głosów za, 7 przeciw i 5 wstrzymujących radni ustanowili, że cena za wywóz śmieci będzie zależna od ilości zużytej wody. Będzie wynosiła 7 zł za jej 1 m³, o ile odpady zbierane są selektywnie. Jeśli jednak odpady nie będą segregowane, miesięczna opłata wzrośnie do 14 zł za 1 m³ zużytej wody. Ergo – zmiany dotyczyć będą nie tylko wartości pieniężnych, ale i sposobu ich naliczania. Dotychczasowy określał stawkę od każdej osoby zamieszkującej dane lokum. Nowy zaś sposób, za jakim optował prezydent Andrzej Wnuk i większość RM, w pierwszej kolejności określi zużycie wody przez jednego zadeklarowanego mieszkańca danego lokalu. „2,3 m³ wody miesięcznie zużyli średnio mieszkańcy Zamościa w przeliczeniu na jedną osobę w ubiegłym roku. Jednocześnie spadła ilość deklaracji śmieciowych z 55 tys. do 49 tys. Dlatego uważam, że sposób naliczania opłat na podstawie zużycia wody jest najbardziej sprawiedliwy” - tak mówił prezydent Wnuk podczas sesji Rady 28 września.

Co więcej, w sukurs przyszła prezydentowi opozycja. Tym razem nie stanęła murem przeciw jego pomysłowi. Acz nie oznacza to pełnej zgodności z Andrzejem Wnukiem. „Jeżeli przyjmiemy opcję, o której pan mówi, to wszystkie nasze starania pójdą na marne. Bowiem od tego momentu segregacja śmieci będzie dla mieszkańców nieopłacalna. A co za tym idzie, całe nasze starania, aby mieszkańcy Zamościa segregowali śmieci, od tego momentu będą bezsensowne” - grzmiał radny Wiesław Nowakowski, cytowany przez „Dziennik Wschodni”. „Jestem przeciwny tej ustawie. Powód jest prosty, w ten sposób uderzymy podwójnie w osoby, które prawidłowo segregują śmieci a jednocześnie zużywają dużo wody. Osoby te już płacą dużo za ścieki i jeżeli dołożymy im opłatę za nieczystości według poboru wody to ich wydatki się niemal zdublują” - to z kolei słowa radnego Tadeusza Lizuta, które również podaję za „DW”.

Nie będzie tu szczegółowej rozprawy o każdym wystąpieniu rajcy, ale warto zwrócić uwagę na zasadniczy element. Wszystko wskazuje, że właśnie doszliśmy do śmieciowej ściany. Mieszkańców ubyło nam o jakieś 20 proc. w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Ich liczba wciąż będzie malała. Mityczne koszty obsługi zarządu Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej sp. z o.o. dziwnym trafem przestały już stanowić jedną z odpowiedzi na pytania gdzie szukać oszczędności. To oznacza, że trzeba sobie najzwyczajniej w świecie powiedzieć, iż system odbioru odpadów w Zamościu funkcjonuje dosłownie na krawędzi. I naprawdę większym populizmem jest pomstowanie na wybór systemu wyliczającego wysokości opłat (krzywdzącego lubiących się myć) aniżeli brak refleksji nad ogólnym stanem rzeczy.

Nie rozwiążemy problemu uciekając od niego.

Zamość onLine / 2020-10-02