Wspomnienie pana Leszka


Wspomnienie pana Leszka

 

Jedni twierdzą, że starość najlepiej określać po dzieciach. Jeszcze niedawno takie słodkie berbecie dopiero stawiały swoje pierwsze kroki, po chwili szły do szkoły, aby rychło ją ukończyć, wyprowadzić się od rodziny i założyć swoją. Na razie własnych dzieci nie mam, tak więc jeszcze nie mogę się przekonać o skuteczności takich twierdzeń. Jak dotąd dużo bliższe mi jest przekonanie odmienne – własną starość najlepiej określać z perspektywy osób wokół siebie. Mówiąc konkretniej – jak wiele ich już do siebie Pan Bóg wezwał. W ubiegłym tygodniu doszła vel odeszła kolejna z nich. Przy czym rzecz dotyczy nie tylko mnie, lecz śmiem twierdzić, że całego miasta. W wieku 52 lat zmarł Leszek Łuczka.

Jak to zwykle ze społecznikami bywa, nie sposób go przypisać do jednej funkcji. Przede wszystkim był radnym Rady Miasta Zamość z ramienia Komitetu Wyborczego Wyborców Marcina Zamoyskiego przez dwie kadencje (2010-2014 i 2014-2018), a także przez trzy kadencje (2003-2006, 2007-2010, 2011-2014) sprawował funkcję Przewodniczącego Zarządu Osiedla Promyk. Poza tym był honorowym dawcą krwi i działaczem Polskiego Czerwonego Krzyża.

Jak bardzo zasłużył się dla krwiodawstwa? Niech za świadectwo posłużą słowa pracowników zamojskiego PCK: „Dla ratowania zdrowia i życia innych oddał 54 litry krwi. Był jednym z najaktywniejszych działaczy honorowego krwiodawstwa w naszym rejonie. Od 1990 roku pełnił nieprzerwanie funkcje Prezesa Klubu HDK PCK przy OR PCK w Zamościu. Poświęcał dużo czasu na promowanie honorowego krwiodawstwa wśród młodzieży. Jest założycielem Klubu młodzieżowego HDK PCK przy ZSP Nr 3 w Zamościu. Z jego inicjatywy nazwano rondo w Zamościu im. Honorowych Dawców Krwi DNI HDK PCK. Społecznik, pomagał honorowym krwiodawcom i innym osobom potrzebującym wsparcia w rozwiązaniu ich osobistych problemów. Współpracował z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa w organizacji akcji poboru krwi, odpowiadał na apele o potrzebie oddania krwi. Pomocny w realizacji różnych działań Oddziału Rejonowego PCK w Zamościu. Zawsze chętny do działań społecznych i bardzo skuteczny w tym co robił”.

Można powiedzieć, że Leszek Łuczka zniknął z „radarów” mniej więcej wtedy, kiedy i ja ostatecznie wyprowadziłem się z Zamościa. Z całą pewnością nie był to radny z mojej bajki, ale też na pewno nie był radnym najgorszym. To był po prostu typowy społecznik, który lubił pomagać ludziom ze swojej okolicy, nieco mniejszą rolę przykładając do spraw ogólnomiejskich. Raczej rzadko zabierał głos na forum publicznym. Najbardziej zapamiętałem go, gdy stanął w obronie krwiodawców, mających zostać pozbawionymi prawa do bezpłatnych przejazdów pojazdami komunikacji miejskiej. Zainterweniował skutecznie, przepis rychło przybrał bardziej korzystną formę. Radny i Rada zadziałali prawidłowo.

Zamość onLine / 2020-10-22